Krótki kurs uwodzenia, część 2
Jak to zrobić? Oto krótki kurs uwodzenia metodą “na kwiaty”:
Najpierw wybieramy bogdankę, na której widok nasze serce zaczyna bić w przyspieszonym rytmie. Przyglądamy się pannie najpierw ostrożnie z daleka, azaliż nie strzeże jej zazdrosny amant słusznych rozmiarów, który mógłby znaleźć nas i w odwecie za próbę odbicia mu ukochanej, wepchnąć nam wysłane kwiaty (nie daj Boże róże!) w miejsce, zupełnie do tego celu nie przeznaczone, a w dodatku niezbyt wrażliwe na kwiatowy aromat.
Wybrawszy damę naszego serca i upewniwszy się, że możemy bez obaw rozpocząć zaloty, bo w jej pobliżu nie kręci się żaden nadpobudliwy osiłek, zaczynamy szukać odpowiedniej kwiaciarni, która realizuje również zamówienia z dostawa do domu. Mimo bowiem ostrożności i sprawdzenia otoczenia interesującej nas damy, mogliśmy coś przeoczyć i nie zauważyć potencjalnego zagrożenia. Niech więc posłaniec poczty kwiatowej w naszym imieniu wręczy kwiaty - jeśli za plecami ukochanej czai się zazdrosny samiec, z bezpiecznej odległości będziemy mogli obserwować jego reakcję, nie narażając się na uszkodzenia ciała.

Leave a Comment